Remis w meczu na szczycie

Remis w meczu na szczycie

W meczu kolejki, a być może i całej rundy, lider rozgrywek Orlęta Aleksandrów Kujawski zremisowały bezbramkowo z wiceliderem - Unią Janikowo.

Orlęta rozpoczęły mecz w składzie:

Migdalski - Żywica (71' Czułkowski), Smieszny, Brzeziński (k), Povolotskyi (57' Dryps) - Nowicki, Gawroński (73' Sadowski), Wojnowski, Młodzieniak (63' Wienconek), Żuchowski - Witucki

żółta kartka: 77 minuta - Wojnowski

W sobotnie południe w Janikowie zmierzyły się dwie najlepsze drużyny aktualnych rozgrywek IV Ligi kujawsko-pomorskiej.

Wicelider Unia Janikowo podejmował lidera - Orlęta Aleksandrów Kujawski.

Na "papierze" wydawało się, że lekkim faworytem była drużyna gospodarzy. To oni mieli udowodnić, że są najlepszą drużyną rozgrywek. Orlęta przyjechały natomiast pokazać, że nieprzypadkowo liderują w tabeli. 

Pierwsza połowa to lekka przewaga Unii. Trochę częściej przebywali na  połowie Orląt i prowadzili grę. Jednak goście bardzo mądrze się bronili. Jedynie groźne sytuacje jakie stwarzali zawodnicy z Janikowa to te po stałych fragmentach gry. Po jednej z takich akcji zawodnik Unii z bliskiej odległości uderzył piłkę główką w kierunku bramki, ale fantastyczną interwencją "na refleks" popisał się goalkeeper Orląt - Migdalski i odbił piłkę zmierzającą w światło bramki. 

W drugiej połowie coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić aleksandrowianie. I coraz częściej rozgrywali piłkę na stronie Unii. Mecz był bardziej wyrównany i stało się niemal jasne, że to takie spotkanie "do pierwszej bramki". Niestety miejscowi Kibice, jak i liczna grupa fanów trójkolorowych nie obejrzeli w tym meczu żadnej bramki.

Najwięcej emocji przyniosła końcówka spotkania. Wtedy to obydwie drużyny miały doskonałe sytuacje do zdobycia gola. Dwukrotnie na listę strzelców mógł wpisać się Nowicki, jednak naszemu skrzydłowemu zabrakło trochę szczęścia. Wcześniej też sędzia nie podyktował rzutu karnego dla Orląt, kiedy to w polu karnym przewrócił się Sadowski. Doskonałą szansę na zmianę wyniku miał również napastnik gospodarzy, który już praktycznie minął Migdalskiego, jednak wtedy interwencją meczu popisał się Kapitan Orląt - Brzeziński, skutecznie blokując wślizgiem strzał. Ostatecznie Orlęta zremisowały bezbramkowo na bardzo trudnym terenie z Unią Janikowo i nadal są liderem rozgrywek.

Nasza Drużyna chyba ostatecznie udowodniły, że nieprzypadkowo są najlepszą drużyną IV Ligi i zasłużenie zajmują pierwsze miejsce. Po raz kolejny grała cała Drużyna, a nie tylko jedenastu zawodników biegających po zielonej murawie. Znów doskonale zagrali zawodnicy, którzy pojawili się z ławki, zastępując zmęczonych kolegów. Ciężko wskazać najlepszego zawodnika Orląt, bo każdy dał Drużynie tyle ile mógł. Jednak z całą pewnością można wyróżnić Migdalskiego i Brzezińskiego. Obydwaj uchronili nasz zespół przed wydawać się mogło stuprocentową utratą bramki.

Podziękowania również należą się Kibicom trójkolorowych, którzy w całkiem sporej grupie zjawili się w sobotnie popołudnie w Janikowie.

Teraz przed Orlętami kolejny trudny mecz. W najbliższą sobotę (17.11.2018 r.) o godzinie 14.00 podejmować będą Spartę Brodnica. Nasi najbliżsi przeciwnicy aktualnie zajmują trzecią pozycję. W ostatnim meczu zremisowali z Pomorzaninem Toruń 1:1, a gola dla drużyny z Torunia strzelił grający dawniej w Aleksandrowie Patryk Stasiak.

W najbliższym meczu nie wystąpi niestety Wojnowski, który w Janikowie zobaczył czwarty żółty kartonik i musi pauzować jeden mecz. Nadal z kontuzją zmaga się Bihus. Pozostali zawodnicy powinni być do dyspozycji trenerów Jakubca i Wróblewskiego.

Serdecznie zapraszamy na sobotni mecz. Mamy nadzieję, że po raz kolejny Nasi Zawodnicy udowodnią, że lepiej im się gra z drużynami z góry tabeli i kolejne 3 punkty pozostaną w Aleksandrowie. Warto przyjść na ten mecz, gdyż będzie to ostatni mecz Orląt przed własną publicznością. Drużyna chyba zasłużyła na gorące podziękowania za całą rundę, niezależnie od miejsca na którym  ukończymy jesień. Prawdopodobnie nikt na początku rundy nie spodziewał się tak świetnego wyniku, więc tym bardziej będzie to dobra okazja, aby podziękować za te wszystkie emocje których nam Zawodnicy dostarczyli. Niech Stadion Miejski będzie TRÓJKOLOROWY, załóżmy klubowe szaliki i czapki i pokażmy jak się bawi Aleksandrów.

Powiązana galeria:
zamknij reklamę

Komentarze

Dodaj komentarz
  • Gibson napisał
    To ja nie pisałem i się od pier co mogę się wypowiadać jak na meczu nie byłem podpisz się i wtedy na kogoś pisz

  • pkp napisał
    Pomagajmy A nie krytykuje,bo drużyna potrzebuje naszego wsparcia,a tego dziś zabrakło ityle

  • ty gibson napisał
    Przestan szkalowac kibicow bo sam ch..ja robisz//przyjedziesz pks-em z pierdziszewa i skamlasz !idz na swoja okregowke i nie zasmiecaj naszej strony swoimi wypocinami pajacu.aaaa i szalik zakladamy na szyje i nie wiaz sie nim w pasie blaznie...

  • obserwator napisał
    druzyna dobrze grala ,a mecz stal na dobrym poziomie szkoda ze w koncowce kibice Muminki nie staneli na wysokosci zadania ,bo brak dopingu byl widoczny a pilkarze potrzebowali wsparcia -zespol Liderem a kibice w A klasie.

  • dociekliwy napisał
    wczoraj grupa pseudobicow prawdopodbnie z Bydgoszczy pomalowala na murach obrazliwe teksty dot. Orlat,ciekaw jestem reakcji Policji czy kogos zlapano.?

  • obserwator ligi napisał
    to jescze mistrz jesieni nie znany

  • kibic napisał
    lepiej pozno niz wcale ale szkoda,ze nie zaraz po meczu ,gdyz nie wszyscy moga jechac w sobote do Janikowa jak pracuja,i to na godz.12.00 ,.

do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości